Tizen - przyczajony tygrys czy ukryty smok? [wideo]

Tizen Dev Conference (fot. tizentalk.com)

Tizen Dev Conference (fot. tizentalk.com)

Niedawno zadebiutował nowy system operacyjny Intela i Samsunga - Tizen OS. Twórcy muszą głęboko wierzyć w powodzenie tego projektu, skoro wypuszczają go na wody opanowane przez Androida i iOS. Czy ta wiara jest uzasadniona i co ma do zaoferowania Tizen?

Tizen, tak jak jego nieoficjalny poprzednik - MeeGo, ma być prawdziwą dystrybucją GNU/Linux. Intel czerpał garściami ze swojego poprzedniego projektu, jednak zaszło wiele dużych zmian, chociażby w architekturze systemu. Qt, wspierane przez Nokię, zastąpił Enlightenment Foundation Libraries (EFL), a protokołem systemu okien został Wayland. Największą zmianą jest jednak zwiększenie znaczenia technologii sieciowych uwzględnionych w Tizen WebAPI.

Kolejny koncept szklanego telefonu

Wykorzystanie EFL było pomysłem Samsunga. Koreańczycy pracowali z Qt podczas tworzenia smartfonów z Symbianem, jednak już wtedy szukali alternatywy dla niego. Wybór padł na biblioteki napędzające środowisko Enlightenment - mniej znane od KDE czy GNOME, jednak zapewniające możliwości i wydajność na co najmniej tym samym poziomie. Badania Samsunga wykazały, że EFL jest znacznie szybszy niż Qt, nawet na słabszych układach. Enlightenment słynie również z lepszego zarządzania zasobami. W Ubuntu 11.04 po załadowaniu systemu domyślny interfejs Unity zajmuje 168 MB pamięci, podczas gdy E jedynie 65 MB.

Tizen Native Display Layer - EFL (fot. Samsung)

Można by oczekiwać, że uzyskano dużą wydajność kosztem możliwości, jednak nie jest to do końca prawda. EFL daje wiele opcji konfiguracji i zmiany wyglądu, nie tylko systemowego interfejsu, ale też zwykłych aplikacji. Tizen wspiera też technologie sieciowe do zwiększenia możliwości zmiany wyglądu programów i widżetów. Jedną z tych technologii jest framework oparty na JavaScript - jQuery Mobile. Pozwala on na przykład na zmianę motywów w biegu.

Pierwsza platforma gamingowa dla smartfonów

Zmiana protokołu X11 na nowy system Wayland również była podyktowana względami wydajności i zarazem zwiększenia możliwości graficznych systemu. Nowy system jest szybszy od poprzednika dzięki pominięciu serwera przy komunikacji programu (klienta) z kompozytorem. Jest również lepiej zoptymalizowany pod względem grafiki 3D. To rozwiązanie zyskuje coraz więcej fanów wśród innych dystrybucji — Canonical ogłosił wykorzystanie Waylanda w Ubuntu w niedalekiej przyszłości.

Zobacz również: Nokia: moja miłość

Najważniejszą nowością w systemie jest Tizen WebAPI, pozwalające na tworzenie aplikacji na bazie HTML5. Poza standardami W3C programiście będą mogli wykorzystywać WebGL, technologie WAC oraz autorskie API Tizena. Nad podobnymi rozwiązaniami pracuje również Mozilla przy Boot to Gecko czy BlackBerry w WebWorks. O ewentualną fragmentację aplikacji webowych nie trzeba się martwić. Tak jak podkreśla Todd Simson z Mozilli, oba projekty działają na rzecz ogólnodostępnych standardów.

Pod względem technologicznym Tizen może być najnowocześniejszym systemem operacyjnym dla smartfonów. Jak będzie się to przekładało na aplikacje? Odpowiedź na to pytanie przyniosła ostatnia konferencja w San Francisco.

Przedstawiciele Stowarzyszenia Tizen wyraźnie podkreślali, że system jest tworzony z myślą o ekosystemie i usługach wokół niego. Wersja Tizena przedstawiona na konferencji wspiera jedynie aplikacje sieciowe, co początkowo przeraziło wielu komentatorów. Jednak z uwagi na wczesny etap prac nad systemem ten wybór nie powinien dziwić. Raz, że aplikacje webowe nie wymagają w pełni gotowego systemu. Dwa, że bardzo łatwo przyciągają deweloperów, których programy mogą pracować nie tylko w telefonach, ale też innym dowolnym urządzeniu.

Tizen HTML5

Po prezentacji aplikacji napisanych w HTML5 trzeba przyznać, że system naprawdę dużo może. Przede wszystkim HTML działa szalenie szybko na Tizenie. W teście html5test.com przeglądarka prototypowego smartfona osiągnęła najlepszy wynik ze wszystkich mobilnych urządzeń. Wynik 415 punktów robi wrażenie również w porównaniu z przeglądarkami desktopowymi.

Jednak wspieranie jedynie aplikacji webowych wygląda jak strzał w stopę. W przeciwieństwie do projektów takich jak B2G, których głównym celem jest rozwój technologii, Tizen musi wspierać aplikacje natywne. To warunek konieczny i tak powinni postrzegać to twórcy platformy.

Tizen (for. visionmobile)

W San Francisco przedstawiciele Samsunga i Intela zapewniali, że zdają sobie z tego sprawę, a wsparcie dla natywnego programowania zostanie przedstawione w Tizen 2.0 aka Magnolia. Niestety, nie udostępniono zbyt wielu informacji dotyczących tego, jak będzie ona wyglądała. Nie wiemy właściwie nic odnośnie do sposobu dystrybucji aplikacji — czy system będzie miał własny sklep, czy może zostanie wykorzystany SamsungApps. Wiadomo jednak, że nowy sklep Facebooka będzie wspierał platformę.

Facebook App Center – konkurencja dla Google’a i Apple’a?

Tam gdzie twórcy systemu pogardzili informacjami, społeczność sypnęła rewelacjami. Najciekawszą propozycję zaprezentował OpenMobile. Firma przedstawiła Application Compatibility Layer (ACL) - technologię, która ma zapewnić pełne wsparcie aplikacji z Androida dla Tizena. To rozwiązanie różni się od BlueStacka sposobem działania — nie jest emulatorem aplikacji, ale warstwą, która po integracji z jądrem systemu umożliwia natywne uruchamianie programów.

Dzięki społeczności Tizen ma również oferować wsparcie dla Qt. Thomas Perl przedstawił filmik, na którym możecie zobaczyć Qt 4.8 na prototypowym urządzeniu Samsunga. Demo działa płynnie i zapewne oznacza możliwość instalowania aplikacji z MeeGo.

Pozostaje jeszcze kwestia bady. Co prawda Samsung na początku roku zdementował informacje o połączeniu systemów, ale ostatecznie tego nie wyklucza. W poprzednim roku SDK bady 2.0 zostało wzbogacone o wsparcie dla HTML5 i WAC, które są de facto podstawą Tizen WebAPI. Co prawda nie pojawiły się oficjalne informacje o obsłudze aplikacji z bady w nowym projekcie Samsunga, ale liczne głosy o śmierci systemu i przesunięciu pracowników do innych projektów mogą zwiastować połączenie ekosystemów.

Bada is dead

Jakie urządzenia będą działać pod kontrolą nowego systemu? Według zapowiedzi Tizen ma wspierać smartfony, netbooki, tablety, systemy samochodowe IVI oraz Smart TV, zarówno dla architektury procesorów x86–64, jak i ARM.

Na konferencji deweloperów Intel przyznał, że w tej chwili Tizen ma skupiać się na smartfonach i IVI. Kluczem do rynku mobilnego są właśnie telefony. Bez sukcesu w tym segmencie próbowanie swoich sił na tabletach nie miałoby sensu — nawet urządzenia z Androidem nie wytrzymują konkurencji z iPadem. Jednak co to jest to IVI?

LG goni Samsunga. Będą niezniszczalne OLED-y?

In-Vehicle Infotainment (IVI) to de facto system pokładowy dla samochodów, a w przyszłości również dla innych pojazdów. Nie jest to nowy pomysł Intela — system był rozwijany w ramach MeeGo. Wbudowane komputery z Tizenem mają się stać przyszłością motoryzacji. Na początku kwietnia Nissan i Intel ogłosiły współpracę, która ma przynieść system operacyjny dla takich samochodów jak Infiniti LE, a w ciągu kilkunastu następnych lat również do średniej klasy.

Dzięki intelowskiej technologii twin-display IVI ma jednocześnie dostarczać informacji kierowcy (np. nawigacja) i pasażerom (multimedia, gry, przeglądarka WWW). Na filmiku powyżej możecie zobaczyć prototypowe UI Tizena.

Czytelników Komórkomanii jednak najbardziej interesują smartfony działające pod kontrolą Tizena. Referencyjne urządzenie zaprezentowane przez Samsunga jest wyposażone w dwurdzeniowy procesor o częstotliwości 1,2 GHz, 1 GB pamięci RAM i 4,65-calowy calowy wyświetlacz HD Super AMOLED Plus o rozdzielczości 1280 x 720. A podczas konferencji wiceprezydent Samsunga Jong-Deok Choi prezentował Tizena na Samsungu Galaxy S II HD.

Dlaczego Galaxy S III ma matrycę PenTile?

Specyfikacja tych telefonów może sugerować, że Samsungi z nowym systemem mogą włączyć się w wyścig zbrojeń, który do tej pory był niemal ekskluzywną domeną Androidów. Konkurencyjne high-endowe modele są jedyną drogą do zaistnienia na rynku mobilnym. Bez mocnego argumentu w postaci specyfikacji sprzętowej system będzie miał trudności z dotarciem do klientów. Aby przetrwać, Tizen musi agresywnie wydzierać rynek konkurencji.

Miejmy jednak nadzieję, że Koreańczycy wyciągnęli wnioski z bady, kiedy po bardzo udanym Wavie S8500 kolejne smartfony nie wyróżniały się na tle konkurencji, a aktualizacja samego systemu ciągnęła się niemiłosiernie długo.

Rozwój bada OS oczami użytkownika Samsunga Wave

Według początkowych zapowiedzi Samsung miał w tym roku wydać jedno-dwa urządzenia z Tizenem, jednak ze względu na premierę Magnolii pod koniec roku lub na początku następnego Koreańczycy mogą zmienić zdanie i zatrzymać się na telefonie dla deweloperów. Tizen na pewno nie jest systemem operacyjnym tego roku, a wersję 1.0 Larkspur powinniśmy traktować jako demo platformy, mające na celu ożywić społeczność.

Tizen (for. visionmobile)

Istotne jest właśnie wsparcie społeczności, która pomimo kilkukrotnych przenosin pozostaje wierna idei prawdziwej dystrybucji GNU/Linux dla urządzeń mobilnych. Mówimy tu o silnej grupie, która nie tylko bawi się w custom ROM-y, ale potrafi utrzymać cały projekt systemu operacyjnego (Mer). To jest coś, czym może się pochwalić tylko GNU/Linux.

Ale wsparcie systemu nie kończy się tylko na zaangażowanych "amatorach". Za projektem stoją duże firmy, które nie tylko chcą mieć alternatywę dla Androida, ale system, który odniesie sukces. Bardzo ważna jest grupa operatorów. Co prawda w Polsce wpływ operatorów jest dostrzegalny co najwyżej w cenach usług, ale w Stanach Zjednoczonych ich głos jest bardzo istotny. Sukces Androida spowodował, że stracili część kontroli nad produktami, które oferują, i tę kontrolę chcą odzyskać przy okazji Tizena.

Jak stworzyć najlepszy smartfon na rynku?

Wracając do pytania z tytułu: moim zdaniem Tizen nie będzie tygrysem, który od razu wedrze się przebojem na rynek. Na razie nie jest to Android killer, jednak trudno odmówić mu potencjału. Do projektu najbardziej pasuje określenie "śpiący smok", który niewątpliwie będzie groźny, gdy się przebudzi… Jeśli się przebudzi.

Można powiedzieć, że wszystko w rękach Samsunga. Jeśli nie popełni błędów z przeszłości i potraktuje ten system poważnie, Tizen ma szansę odnieść sukces. Jeśli nie on, to jedyną realną konkurencją dla uciekającej dwójki pozostanie zamknięty Windows Phone.

Źródło: TizenTizen AssociationTizen TalkTizen Expertstwitter • własne

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Artykuły:

Wall Street Journal: "Sprzedaż Motoroli Moto X jest rozczarowująca". Zapewne lepiej poradzi sobie Moto G Nokia też ma w planie wygięte i zginane smartfony? 1/3 użytkowników smarfonów ofiarami cyberprzestępców. Nie dbamy o bezpieczeństwo Chcesz kupić phablet? Pożegnaj się z życiem towarzyskim Samsung sprzedał już 5 milionów Galaxy Note'ów 3. Jest dobrze, ale raczej bez rewelacji Rynek smartfonów rośnie, a Samsung ma w nim rekordowe udziały Galaxy S4 już u 40 milionów użytkowników. Co z datą premiery Galaxy S5 i... plastikiem? Snapdragon 600 vs Snapdragon 800 - różnica jest naprawdę odczuwalna Fotograficzne smartfony nie są tak dobre, jak mówią producenci. Ale warto je kupować Nokia Lumia 1520 - wysoka cena zabije phablet Finów? Piszesz SMS-y podczas jazdy? Ani Mru Mru ci nie daruje LG G2 vs Sony Xperia Z1. Który jest lepszy? HTC One Max, czyli czy świetny produkt wystarczy? Nokia N-Gage - minęło już 10 lat, a my wciąż nie chcemy konsol-smartfonów Galaxy Round to pierwszy smartfon Samsunga z giętkim ekranem? Samsung Galaxy Note 3 z najlepszym ekranem AMOLED Propozycja Microsoftu ratunkiem dla HTC? 5 zasad nagrywania koncertu smartfonem [wideo] Większość producentów Androidów oszukuje w benchmarkach! Androidy wariują po aktualizacji Gmaila? Samsung znowu zawyża wyniki benchmarków Samsung: "To Apple skopiował nasze złote telefony". Tylko co z tego? Nokia Asha 500 i 502 - oby nie zabrakło 3G Gdzie lepiej kupić smartfona, aby zaoszczędzić - w sklepie czy u operatora?

Popularne w tym tygodniu:

10 ciekawostek na temat Androida OnePlus 5 - pracownicy firmy opowiadają o nowym smartfonie z rozbrajającą szczerością Cudze chwalicie, w swoje nie gracie. Polskie gry i aplikacje, które podbijają świat