Nie tylko Android i iOS: Firefox OS, czyli open source może być atrakcyjny

Blaze Your Own Path (for. Mozilla)

Blaze Your Own Path (for. Mozilla)

Mozilla Firefox OS to system wyjątkowy. Nie tylko dlatego, że w całości bazuje na technologiach webowych i jest otwartym oprogramowaniem. Jest też częścią ruchu mającego promować otwartą sieć. Czy ma to jakieś znaczenie dla przeciętnego użytkownika? Wywiad z Tristanem Nitotem z Mozilli pomaga odpowiedzieć na to i inne pytania.

Tristan Nitot to założyciel i prezes Mozilla Europe, jak również główny ewangelista promujący misję Mozilli i otwarte standardy sieci. Z wywiadu, jaki ostatnio z nim przeprowadziłem, dowiedziałem się, dlaczego nowy projekt twórców Firefoxa jest istotny dla rynku mobilnego, sieci oraz zwykłych użytkowników.

Do tej pory open source kojarzył się większości użytkowników z oprogramowaniem niedopracowanym bądź będącym w ciągłej produkcji. Przegrana rywalizacja z oprogramowaniem własnościowym (zamkniętym) na komputerach stacjonarnych spowodowała degradację idei do pozycji mrzonki oraz kilku procent udziałów w rynku.

Nie tylko Android i iOS: Tizen – pierwszy prawdziwy konkurent dla Androida?

Podobnie było z siecią. Internet Explorer 6 wygrał tzw. pierwszą wojnę przeglądarkową, przez co zmusił deweloperów do pracy z użyciem kodu niezgodnego z żadną inną przeglądarka. Brak konkurencji spowodował zastój w rozwoju technologii sieciowych — sam IE 6 przez 5 lat od wydania doczekał się tylko jednej aktualizacji. Sytuację tę zmieniła dopiero Mozilla, wydając Firefoxa. Promując otwarte standardy, otworzył on drogę innym przeglądarkom na rynku.

Firefox dla Windows 8 (fot. theverge.com)

Prawdziwą rewolucję przyniosły jednak smarfony. Obecnie rynek mobilny jest zdominowany przez Androida, który należy do open source. Jednak nie wszystko złoto, co się świeci — platforma Google'a to najbardziej zamknięty spośród otwartych projektów (co prawdopodobnie zapewniło jej tak duży sukces). Poza tym, pełna dominacja jednej platformy mobilnej na rynku może powtórzyć sytuację podobną do pamiętnego Internet Explorera 6. Tu właśnie wkraczają alternatywne systemy operacyjne, takie jak Tizen, Sailfish OS, Ubuntu Touch czy bohater dzisiejszego wpisu — Firefox OS.

Open Web

Tristan Nitot stwierdził, że misją Mozilli jest promowanie otwartych standardów, innowacji i nowych możliwości w sieci. Ponieważ urządzenia przenośne są przyszłością Internetu, stały się one obiektem szczególnej uwagi fundacji. "Firefox OS jest krokiem milowym na rynku mobilnym, który po raz pierwszy umożliwi stworzenie urządzeń opartych na otwartych standardach" - twierdzi Tristan. "Ma on zdobyć nowe obszary rynku oraz stanowić alternatywę dla obecnych, zamkniętych ekosystemów, blokujących deweloperów i użytkowników".

Zobacz również: Appshaker 2 #5 - gry i aplikacje na Androida

Ma to stworzyć nowy, alternatywny nurt dla zamkniętych ekosystemów Androida, iOS czy Windows Phone'a, a przy tym dać spore możliwości zarówno operatorom komórkowym, jak i twórcom aplikacji. "Firefox OS ma umożliwić operatorom i deweloperom budowanie unikalnych user experiences, zarządzanie dystrybucją aplikacji, integrację rozwiązań lojalnościowych i billingowych. Oznacza to, że operatorzy i deweloperzy mogą w większym stopniu uczestniczyć w przepływie przychodów oraz mają więcej możliwości dystrybucji aplikacji i ich monetyzacji. Firefox OS, dzięki oparciu na technologiach sieciowych, oferuje operatorom wysoce konfigurowalne środowisko, które pozwala zapewnić użytkownikom istotne i dopasowane do lokalnych rynków treści" - mówi Nitot.

Oczywiście, aplikacje webowe są coraz bardziej popularne i nowe systemy operacyjne w dużej mierze na nich opierają swój ekosystem. Dedykowane Web API mogą pozwolić na lepszą integrację takiej aplikacji z systemem, jednak kosztem zamknięcia zarówno dewelopera, jak i użytkownika w danym ekosystemie. Inne podejście promuje Mozilla, która ogranicza się do standardu W3C, co ma dać wiele korzyści.

web is platform (fot. mozilla)

"Firefox OS nie jest tworzony po to, aby stać się jeszcze jedną platformą. Sieć zawsze była platformą deweloperską i ma już miliony przygotowanych treści. Aplikacje napędzane przez webowe technologie rozwiązują problemy z fragmentacją i koniecznością portowania, a także ułatwiają deweloperom bezpośredni kontakt z odbiorcami" - podkreśla Tristan Nitot. "Nie chcemy, aby Firefox OS doprowadził do tworzenia aplikacji, które będą działały jedynie dla Firefox OS lub w przeglądarce Firefox. […] Nie chcemy przewagi dla Mozilli, tylko dla całej Sieci". Innymi słowy, aplikacje tworzone dla systemu Mozilli będzie można uruchamiać bez żadnych modyfikacji w każdym systemie lub przeglądarce zgodnej z wytycznymi W3C i wykorzystującej otwarte Web API, a nowe funkcje systemu będą rozwijane jako ogólny standard.

Mozilla Firefox OS w ofensywie. Pierwszy cel: Polska!

Takie podejście może wydawać się co najmniej dziwne w świecie, w którym dużo mówi się o pozwach sądowych i ostrej rywalizacji o klienta. Jednak jest to droga, która z innowacji pozwoli skorzystać wszystkim, niezależnie od wybranej platformy. W takim razie co ma skłonić klientów do wyboru Firefox OS?

Urządzenia z Firefox OS

Narzędziem rywalizacji Mozilli i jej partnerów będzie przede wszystkim cena. Nowy system nie ma walczyć bezpośrednio z Androidem, iOS czy innymi nowymi platformami. Budżetowe smartfony będą oferowane za symboliczną złotówkę w ofertach operatorów (Telefonica, Deutsche Telekom/T-Mobile), mają kusić osoby, które dopiero poznają świat smartfonów. Głównym rywalem Firefox OS będzie więc seria Nokia Asha, z czego bardzo się cieszę, ponieważ ta rywalizacja może pobudzić rozwój najniższego segment rynku — telefonów dla każdego.

Najbardziej zaawansowany trojan na Androida odkryty

System Mozilli będzie optymalizowany pod kątem low-endowych urządzeń, jednak Nitot zapowiada pojawienie się w Europie sprzętu z wyższej półki. "Wejdziemy w wyższy segment rynku europejskiego wraz partnerami takimi jak Deutsche Telekom (T-Mobile). Mamy zamiar wnieść jeszcze więcej innowacyjnych rozwiązań, które będą zaspokajały większe potrzeby tego segmentu" - mówi Tristan.

Telefony te prawdopodobnie — oprócz lepszej specyfikacji — będą cechowały się lepszymi materiałami i technologiami, m.in. w ekranach. Tristan zaznacza jednocześnie, że firma nie chce rywalizować w tym segmencie rynku z high-endowymi urządzeniami. "Staramy się spełnić niezaspokojone potrzeby i stworzyć (nowe) możliwości poprzez otwarcie mobilnego środowiska i pokazanie, że Internet ma potencjał do bycia trwałą i demokratyczną platformą".

Tablet Foxconna z Firefox OS (fot. thenextweb.com)

Warto wspomnieć o nowym partnerze fundacji — tajwańskim producencie Foxconn, który produkuje części m.in. dla Amazonu (Kindle) i Apple'a (iPad, iPhone, iPod). Współpraca Mozilli i Foxconna ma zaowocować co najmniej pięcioma urządzeniami. Wśród nich ma być tablet, którego prototyp zaprezentowano na targach Computex 2013.

Na razie wiemy jedynie, że Foxconn będzie producentem, nie wiemy jednak, pod jaką marką będzie dostępny tablet. Nie znamy również ceny ani specyfikacji. Prototyp nie miał nawet testowej wersji oprogramowania, wyświetlał jedynie prezentację, jak ostatecznie system ma wyglądać.

Zastanawiałem się, czy tablet z Firefox OS ma szansę na odniesienie sukcesu. Osobiście nie jestem fanem tego typu urządzeń i wątpię, aby cokolwiek mogło mnie przekonać do zakupu tego tabletu. Niska cena, bez odpowiedniego dostosowania systemu i bogatszego ekosystemu aplikacji, może nie wystarczyć. Może to być jednak bardzo ciekawe urządzenie dla deweloperów, którzy będą zainteresowani tworzeniem aplikacji sieciowych zoptymalizowanych pod kątem tabletów.

Nie tylko Android i iOS: HTML 5 – The Game Changer

Tristan mówił również o interfejsie systemu Mozilli: "Firefox OS cechuje się pięknym, czystym, intuicyjnym, spersonalizowanym i łatwym w korzystaniu UX." Dla tych, którzy narzekają na zbyt prosty interfejs systemu, Nitot ma dobrą wiadomość: "Prawdopodobnie będzie wiele wersji interfejsu, stworzonych przez Mozillę i jej partnerów (producentów oraz operatorów)". Dzięki wykorzystaniu technologii sieciowych przygotowanie nakładki UI dla systemu jest tak proste jak opracowanie layoutu dla strony WWW — praktycznie każdy webmaster będzie mógł stworzyć własną.

Firefox UI (fot. Mozilla)

Oprócz Firefox OS Mozilla przygotowuje również inne usługi. Warto wspomnieć o Mozilla Persona — systemie autoryzacji logowania. Persona umożliwia logowanie się do stron WWW za pomocą wybranego adresu e-mail — bez powielania nazw użytkownika i haseł. Usługa jest łatwa w użyciu, gwarantuje prywatność i kontrolę nad danymi. Jak zapewnia Tristan, to rozwiązanie przypadło do gustu również deweloperom.

Firefox UI (fot. Mozilla)

System będzie również zaimplementowany do Firefox OS. Będzie pozwalał na szybkie i bezpieczne logowanie się do aplikacji, m.in. do sklepu Firefox Marketplace. Już teraz aplikacje z platformy Phonegap mają wsparcie dla Persona. "[Persona] działa na wszystkich przeglądarkach i będzie automatycznie ulepszana na urządzeniach, które natywnie obsługują Persona API" - dodaje Tristan.

Firefox Marketplace

Ważną kwestią jest sklep Firefox Marketplace. Będzie on dostępny na każdą platformę, tak aby raz kupioną aplikację użytkownicy mogli wykorzystać na dowolnym urządzeniu obsługującym standardy HTML5. Sklep nie będzie pobierać żadnych prowizji od deweloperów, da im również możliwość przechowywania aplikacji na własnych serwerach. Mozilla podkreśla, że chce tym samym oddać kontrolę nad dystrybucją własnych aplikacji deweloperom. Jednak co z kwestią bezpieczeństwa? Brak kontroli nad aplikacjami może doprowadzić do powstania wielu złośliwych programów.

Najbardziej zaawansowany trojan na Androida odkryty

Tristan uspokaja: "Model bezpieczeństwa i prywatności otwartych aplikacji sieciowych Mozilli obejmuje wiele przypadków, od typowych stron internetowych do aplikacji krytycznych dla systemu. Będziemy rozróżniać aplikacje uprzywilejowane i certyfikowane, które użytkownicy będą mogli pobierać i instalować poprzez Firefox Marketplace".

Oprócz uruchamiania aplikacji w sandboxie oraz stałego dostępu do listy jej uprawnień programy chcące ingerować w system muszą przejść proces certyfikacji. "Certyfikowana aplikacja, dla przykładu, to program mający dostęp do krytycznych funkcji systemu, jak dialer czy panel ustawień. Certyfikowana aplikacja musi zostać zatwierdzona przez producenta lub operatora, aby mogła mieć dostęp do kluczowych API" - mówi Nitot.

Trzeba zaznaczyć, że Firefox OS nie może na razie liczyć na tak dużą liczbę aplikacji, jaką mogą pochwalić się Android czy iOS. Nie znaczy to jednak, że nowy system jest skazany na pożarcie. Platformą Firefox OS jest sieć, a więc praktycznie każda aplikacja napisana w HTML5 i umieszczona w Internecie jest aplikacją, którą będziemy mogli uruchomić. Wielu deweloperów programów webowych wybiera właśnie Firefox OS jako domyślne środowisko pracy. Wraz z popularyzacją systemu będzie rosła liczba aplikacja zoptymalizowanych dla niego. Polska jest w grupie krajów, w których system zadebiutuje w pierwszej kolejności, co stawia nas w dobrej sytuacji - Allegro już umieściło aplikację w Firefox Marketplace.

Piętą achillesową pozostają gry. Mimo że rynek gier opartych na technologii HTML5 rośnie, to jeszcze przez długi czas w tej kategorii będą przeważać aplikacje natywne. Ciekawym rozwiązaniem może być asm.js — podzbiór JavaScript pozwalający na uruchamianie kodu JS z prędkością zbliżoną do kodu natywnego. Asm.js zmienia specyfikację kodu napisanego w JavaScript na zbliżoną do C/C++. Świetnym przykładem działania asm.js jest zaimportowanie Unreal Engine 3 do przeglądarki. Oczywiście to rozwiązanie nie jest idealne i wymaga jeszcze wiele pracy, ale pozwala wierzyć, że miłośnicy gier będą mogli znaleźć coś dla siebie na Firefox OS.

Przeglądarka Firefox

Mozilla nie ogranicza się jedynie do własnego systemu w urządzeniach mobilnych. W dalszym ciągu najważniejszym jej produktem jest przeglądarka Firefox. W wersji mobilnej pozostanie ona na razie dostępna tylko dla Androida. Tristan zdradził, że na razie Mozilla nie planuje wersji na nowe platformy, jak Tizen czy Sailfish OS.

Mozilla Samsung (fot. cjmagowan.com)

Niedawno Mozilla podjęła współpracę z Samsungiem, której celem jest stworzenie całkowicie nowego silnika przeglądarki — Servo. Tristan wyjaśnia, że jest to projekt badawczy i jeszcze nie wiadomo, czy kiedykolwiek zastąpi obecny silnik Gecko.

"Naszym celem jest przygotowanie architektury zdolnej do wykorzystania przewagi z równoległości na wielu poziomach, zarówno na CPU, jak i GPU, przy jednoczesnej eliminacji błędów i luk bezpieczeństwa związanych z nieprawidłowym zarządzaniem pamięcią i data races" (patrz: synchronizacja wątków). Servo ma przenieść multimedia na nowy poziom — poziom określony przez Nitota jako "jutrzejsza sieć i jutrzejszy sprzęt".

Samsung wygrywa bitwę z Apple’em. Sprzedaż wybranych iPhone’ów oraz iPadów zakazana na terenie USA

Podsumowanie

Czasy, gdy otwarte oprogramowanie było postrzegane jako zabawka hakerów i amatorów GNU/Linux, powoli mijają. Open source stał się nie tylko atrakcyjny dla biznesu, ale również pożądany. Wiele firm zrozumiało, że dzięki współpracy można osiągnąć więcej, szybciej i taniej. Potrzebna jest jeszcze świadomość korzyści płynących z otwartej sieci.

Użytkownicy końcowi w dalszym ciągu mogą nie zauważać, że korzystają z otwartego oprogramowania (13% Polaków nie wie nawet, że ma smartfona), jednak dalej działa ono na ich korzyść. Mam nadzieję, że w najbliższej przyszłości na rynku mobilnym dojdzie do rywalizacji kilku otwartych platform. Kluczową rolę odegrają w niej właśnie aplikacje webowe. Pełna wieloplatformowość sieci, co podkreślił Tristan Nitot, pozwoli na uwolnienie się z zamkniętych ekosystemów zarówno deweloperom, jak i użytkownikom. A sieć to właśnie Firefox OS — nawet jeśli używasz innego systemu, skorzystasz na sukcesie systemu Mozilli.

Źródło: thenextweb.comarstechnica.com • własne

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Artykuły:

Wall Street Journal: "Sprzedaż Motoroli Moto X jest rozczarowująca". Zapewne lepiej poradzi sobie Moto G Nokia też ma w planie wygięte i zginane smartfony? 1/3 użytkowników smarfonów ofiarami cyberprzestępców. Nie dbamy o bezpieczeństwo Chcesz kupić phablet? Pożegnaj się z życiem towarzyskim Samsung sprzedał już 5 milionów Galaxy Note'ów 3. Jest dobrze, ale raczej bez rewelacji Rynek smartfonów rośnie, a Samsung ma w nim rekordowe udziały Galaxy S4 już u 40 milionów użytkowników. Co z datą premiery Galaxy S5 i... plastikiem? Snapdragon 600 vs Snapdragon 800 - różnica jest naprawdę odczuwalna Fotograficzne smartfony nie są tak dobre, jak mówią producenci. Ale warto je kupować Nokia Lumia 1520 - wysoka cena zabije phablet Finów? Piszesz SMS-y podczas jazdy? Ani Mru Mru ci nie daruje LG G2 vs Sony Xperia Z1. Który jest lepszy? HTC One Max, czyli czy świetny produkt wystarczy? Nokia N-Gage - minęło już 10 lat, a my wciąż nie chcemy konsol-smartfonów Galaxy Round to pierwszy smartfon Samsunga z giętkim ekranem? Samsung Galaxy Note 3 z najlepszym ekranem AMOLED Propozycja Microsoftu ratunkiem dla HTC? 5 zasad nagrywania koncertu smartfonem [wideo] Większość producentów Androidów oszukuje w benchmarkach! Androidy wariują po aktualizacji Gmaila? Samsung znowu zawyża wyniki benchmarków Samsung: "To Apple skopiował nasze złote telefony". Tylko co z tego? Nokia Asha 500 i 502 - oby nie zabrakło 3G Gdzie lepiej kupić smartfona, aby zaoszczędzić - w sklepie czy u operatora?

Popularne w tym tygodniu:

Android 8.0 Oreo oficjalnie. Czytelnicy Komórkomanii mieli nosa Dobry smartfon to nie tylko dobre podzespoły, czyli jak producenci dbają o oprogramowanie Essential Phone - "bezramkowy" ekran ma wadę, której się spodziewałem Im więcej iPad potrafi, tym mniej widzę w nim sensu iPhone 8 jako pokaz możliwości technologicznych? Jeśli Apple czymś nie zaskoczy, efekt może być odwrotny do zamierzonego Podwójne aparaty z teleobiektywami wymagają usunięcia jednego problemu HTC, LG i Sony nie będą zadowoleni. Samsung znowu zgarnie wszystko dla siebie?